Home / Bez kategorii / Siwy jak?

Siwy jak?

Nadszedł marzec. Zgodnie ze starym porzekadłem „W marcu jak w garcu”, pogoda potrafi zaskoczyć. Można powoli mówić, że nadchodzi przedwiośnie. Dla naszych przodków był to zawsze cięzki okres – kończące się zapasy, głód zaglądający w oczy i chwilowy brak perspektyw na poprawę potrafił wykończyć niejedną rodzinę. Co cechowało ludzi żyjących w tamtych czasach, to niezwykła zaradność i znajomość przyrody. Człowiek zauważył, że są drzewa szybciej rozpoczynające wegetację od innych i wykorzystywał to w pełnym wymiarze, chociażby pozyskując oskołę i „łykowy makaron” Dzisiejsza opowieść będzie właśnie o takim jednym drzewie…
Brzoza brodawkowata (Betula pendula), inaczej nazywana w Polsce brzoza biała, brzezina, brzoza zwisła) jest, przynajmniej dla mnie, najbardziej charakterystycznym rosnącym w naszym kraju drzewem. Bo jakież to jeszcze drzewo ma biała korę? Trzeba zaznaczyć, że w Polsce występuje 6 gatunków z rodzaju Betula, a brodawkowata jest najliczniej reprezentowana. Kwitnie w kwietniu, wydając tzw. kotki. Jest to gatunek pionierski, tzn. że w procesie tzw. sukcesji naturalnej czyli zarastania terenów wcześniej zagospodarowanych obsiewa się i rośnie jako jeden z pierwszych gatunków drzewiastych. Jest tak powszechna, gdyż ma małe wymagania co do gleby- potrafi rosnąć nawet na dachach opuszczonych budynków.
Surowcem leczniczym w przypadku brzozy są pąki, liście, sok oraz niektóre grzyby rosnące na tejże. Pąki i liście wykazują działanie moczopędne, rozkurczowe, dezynfekujące na drogi moczowe, przeciwreumatyczne i wzmacniające odporność. Natomiast z drewna wyrabiano niegdyś dziegieć o właściwościach antybakteryjnych i antyseptycznych. Na przednówku młode liście były jadane na surowo, a łyko brzozowe cięto na paski i używano jako substytutu makaronu.
Osobne miejsce należy się oskole, czyli soku z brzozy, znanym również pod nazwą brzozownik. Niegdyś normalnie pozyskiwany na przedwiośniu jako napój wzmacniający, uzupełnia braki witamin i minerałów. Smakuje jak woda z małą ilością cukru. U naszych wschodnich sąsiadów tradycja zbioru i spożywania oskoły jest nadal żywa i popularna, zarówno w kulturze jak i gospodarce. Więcej informacji o sposobach pozyskiwania i wykorzystaniu soku brzozowego napiszę w osobnym artykule.
Brzezina miała wielorakie użytkowe zastosowanie. Począwszy od przemysłu wikliniarskiego i miotlarskiego, który do dziś w Polsce jest żywy, a meble wiklinowe przeżywają swój renesans na naszym terenie. Przez kołodziejstwo gdzie wykorzystywano drewno brzozowe, Aż po meblerstwo gdzie ma zastosowanie jako okleina, a to za sprawą czeczotki – charakterystycznego drewna o urozmaiconym rysunku słojów spowodowanym zmianami chorobowymi. Również łatwość obróbki drewna brzozowego sprawiła, że jest popularnym materiałem przy pracach stolarskich. Wierzono, że kołyski wykonane z tego surowca będą chronić dzieci przez złymi duchami. Z odpadów drzewnych wyrabia się opał, który doskonale się spala. Nie powinno się jednak używać do tego samej brzozy, gdyż może to spowodować załojenie pieca- należy mieszać ją z innymi gatunkami drewna. Korę wykorzystywano w charakterze papieru i hubki (fantastycznie się pali) a nawet wycinano z niej wkładki do butów, bo „skutecznie wstrzymuje poty nóg i prędko od wyczerpania uwalniając”. Na wschodzie i północy korą kryto nawet dachy. Natomiast Hucułowie według tradycji mieli obwijać nią trombity.
Rakowate narośla występujące na pniu używano do odwęglania metalu w kuźni. Na brzozie rośnie grzyb – porek brzozowy. Wykorzystywany był przy zwalczaniu pasożytów u zwierzyny domowej- dym, który wydziela po podpaleniu wykazuje działanie antyseptyczne.
Brzoza w kulturze Słowiańskiej jest symbolem światła, blasku, czystości, kobiecości jak i dziewczęcej niewinności. Nasi przodkowie rozpoczynali rok wiosną, także początek kojarzono z brzeziną. Dowodem tego są nazwy miesiąca marzec w różnych słowiańskich językach: czeski březen , ukraiński березня cy białoruski сакавіка (dosłownie miesiąc soku). Podczas pierwszego wypasu bydła używano witek brzozowych w rytualnym pędzeniu, przy czym wymawiano zaklęcie: witki brzozowe w ruchu- tyle mleka od krowy, co soku Brzoza w ciągu roku.
Sam temat brzezinowych rózg jest bardzo rozbudowany w mitologii i tradycji. Używano tychże do chłostania ludzi szalonych i opętanych, aby przegonić od nich złe duchy. Czarownice, wiedząc do czego wykorzystywano witki brzozowe, wyrabiały z nich latające miotły. Wierzyły bowiem, że podczas chłostania pomyleńców, co sprytniejsze demony chowały się pomiędzy wiciami. Ich moc miała później tworzyć swego rodzaju napęd, pozwalający czarownicom latać. W późniejszym czasie mitologiczna strona brzozowych rózg poszła w niepamięć, ale ich użytkowa rola nadal funkcjonowała. Chłostano nimi przestępców i skazańców, a do niedawna na niegrzecznych dzieciach była stosowana pani Brzozowska- uczy rozumu, ale żeber nie łamie.
Z gałązek tego drzewa wyrabiano najlepsze czarodziejskie różdżki. Na Zielone Świątki do dzisiaj dekoruje się nimi domy i obejście. Dzisiaj ma to głównie funkcje ozdobne, dawniej również ochronne. Niestety, wiedza ta poszła w zapomnienie. Sama brzezinowa miotła była też wykorzystywana jako talizman przeciwko złu.
Co ciekawie, nasi przodkowie widzieli na tym drzewie zobrazowanie mistycznej walki dobra ze złem. A to ze względu na biało-czarną kolorystykę kory. Dolna, odziomkowa, ciemniejsza część drzewa była utożsamiana ze złem i światem podziemnym, zaś biała górna- dobrem i sferami niebieskimi.
Również w rytuałach pogrzebowych brzoza ma swoje miejsce. Krzyże na wiejskich cmentarzach i mogiłach partyzantów były robione właśnie z tejże. Znany jest zwyczaj sadzenia brzóz przy grobie, za głową zmarłego.
Jak widzimy, brzoza była ceniona przez naszych pradziadów, jak i tych bliższych przodków. Podobno drzewo to dobrze wpływa na ogólne samopoczucie Podczas wiosennego spaceru warto podejść pod brzezinowy gaik i w spokoju napawać się pięknem tych drzew.


Łukasz Zdeb

redakcja@lukowicatomy.pl

foto: Kamil Sułkowski

Komentarze

komentarzy

Nadszedł marzec. Zgodnie ze starym porzekadłem „W marcu jak w garcu”, pogoda potrafi zaskoczyć. Można powoli mówić, że nadchodzi przedwiośnie. Dla naszych przodków był to zawsze cięzki okres - kończące się zapasy, głód zaglądający w oczy i chwilowy brak perspektyw na poprawę potrafił wykończyć niejedną rodzinę. Co cechowało ludzi żyjących w tamtych czasach, to niezwykła zaradność i znajomość przyrody. Człowiek zauważył, że są drzewa szybciej rozpoczynające wegetację od innych i wykorzystywał to w pełnym wymiarze, chociażby pozyskując oskołę i „łykowy makaron” Dzisiejsza opowieść będzie właśnie o takim jednym drzewie... Brzoza brodawkowata (Betula pendula), inaczej nazywana w Polsce brzoza biała,…

Review Overview

User Rating: 4.57 ( 3 votes)
0
NICE MUSIC

Leave a Reply

NICE MUSIC

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress