Home / Autostop / Po horyzont!
Łódź wikingów

Po horyzont!

Norwegia –gdzie troll mówi dobranoc!

Ten stosunkowo bliski, a jednak mało znany kraj na północy Europy nie imponuje barwną kulturą czy ciekawą miejską architekturą, a turyści odwiedzający Norwegię z innych części kontynentu, mogą początkowo czuć się nieco nieswojo w kontakcie z rodowitymi Norwegami ze względu na ich powściągliwość w wyrażaniu emocji. Czy przytoczone wyżej uwagi przemawiają za tym, aby darować sobie podróż do Norwegii? Absolutnie nie! Każdy, kto choć raz przyjrzał się temu państwu i jego mieszkańcom, może wiele dobrego powiedzieć na ich temat. Mimo, że Norwegia jest stosunkowo słabo zaludniona (5mln mieszkańców), a krajobraz cechuje się wyraźną surowością, to właśnie w tej surowości tkwi prawdziwe piękno i urok, które przyciągają wielu poszukiwaczy wyzwań na górskich szlakach.
Zdaje się, że znaczne odległości jak i wszechobecna woda rozdzierająca majestatyczne fiordy sprawiły, że Norwegowie mieli mało kontaktu ze sobą, co wyraźnie widać w językach, którymi władają. Wspomniana powściągliwość kultury norweskiej jest zapewne wynikiem istniejących trudności w funkcjonowaniu rozbudowanego życia towarzyskiego. W dzisiejszych czasach technika umożliwia budowę mostów, wiercenie tuneli we fiordach, w górach i pod morzem. Czy nowe możliwości sprawiają jednak, że Norwegowie są bardziej otwarci? Trudno powiedzieć, ale autochtoni świadomi surowości terenów, w których żyją, są bardzo życzliwi i pomocni i wraz z oferowaną pomocą wychodzi na jaw ich otwartość –to dość specyficzne, ale zaskakujące i miłe.
Trudno opisać wszystkie miejsca warte zobaczenia w Norwegii, bo jest ich naprawdę wiele. Dla fanów żeglarstwa będą to nie tylko tereny z bezpośrednim dostępem do morza, ale także te znajdujące się wewnątrz kraju. Woda tutaj jest wszechobecna, przecina fiordy i górskie doliny tak, że nawet wśród pozornie głębokiego lądu, można dostrzec potężne statki pasażerskie, z których pokładów turyści podziwiają malowniczość norweskiego krajobrazu. Zaś dla pasjonatów przyrody, wartym zobaczenia będzie niemal każda góra, płaskowyże i inne dzikie zakątki. Atrakcji jest naprawdę mnóstwo.
Wycieczki w tej części Europy do tanich nie należą – chyba, że podróżuje się autostopem, śpi w namiocie i żywi się tym, co można unieść w plecaku czy złowić samemu. Chleb kosztuje 20-30 norweskich koron (w skrócie NOK, tj. 10-15 złotych) i choć z innymi produktami wcale nie jest lepiej, to jesteśmy w stanie znaleźć np. kilogramowy ser podpuszczkowy w cenie porównywalnej do polskiej – około 70 NOK (ok. 35 PLN). Wędrując można uzupełnić dietę w witaminy zawarte w dostępnych w odpowiedniej porze roku owocach leśnych. Ja osobiście preferowałem właśnie taką dietę. Podróżując autostopem w Norwegii, należy pamiętać o zachowaniu bezpieczeństwa ze względu na wszechobecne mosty i tunele. W rejonie bliskim miasta Stavanger częste są przeprawy promowe, a infrastruktura jest w przyjazny sposób dostosowana dla podróżnych. Niemal przy każdej takiej przeprawie promowej, dostępne są ogrzewane poczekalnie z czystymi toaletami i darmowym wi-fi.

Co warto zobaczyć w Norwegii? Na pewno wszystko! Sama podróż samochodem po tym kraju jest niezwykłym przeżyciem, a łowcy pięknych krajobrazów nie będą mieli czego żałować!

Norwegia jest bardzo długim krajem rozciągającym się ukośnie od 57˚57’ do 71˚11’ długości geograficznej. Najbardziej na północ położoną osadą Półwyspu Skandynawskiego jest Nordkapp, ale nie jest to ostatnia norweska osada. Daleko na północy, na mało znanej wyspie Svalbard oddalonej o około 650 km od półwyspu, znajduje się główna osada Longyearbyen. Aby móc odwiedzić Svalbard potrzebne jest specjalne zezwolenie. Wracając do części kontynentalnej Norwegii można powiedzieć, że jest tak długa, że gdyby móc uchwycić Norwegię na obu jej końcach i trzymać południowy koniec nieruchomo , przekręcając północny kraniec zgodnie w ruchem wskazówek zegara okazuje się, że Norwegia sięgałaby aż do Włoch!
Spośród licznych atrakcji wybiorę zaledwie kilka, które udało mi się odwiedzić zwiedzając południową i bardziej zaludnioną część Norwegii, a najwięcej z nich występuje w okolicy Stavanger i Bergen.
Jednymi z najbardziej rozpoznawalnymi atrakcjami jest Priekestollen (ang. Pulpit Rock) i Kjerag (czyt. Szejrag) – jajowaty charakterystyczny głaz zakleszczony pomiędzy dwoma blokami skalnymi. Natomiast pierwszy z nich to wspaniały klif o niemal idealnie pionowych ścianach górujący 604 m nad powierzchnią wody o górnej powierzchni przypominającej blat stołu do którego prowadzi dość szeroki górski szlak przemierzany przez rzesze turystów.
Samo miasto Stavanger jest chyba najbogatszym miastem Norwegii. Prężnie działa tu przemysł olejowy i inne jego gałęzie. Natomiast w Bergen istnieje góra, z której można zobaczyć piękną panoramę miasta – zwłaszcza późnym wieczorem, kiedy przejrzystość powietrza jest znacznie lepsza niż w czasie porannych mgieł i kiedy można uniknąć tłumów turystów przepychających się, aby uchwycić dobrze wykadrowane zdjęcie na tle panoramy. Dostać się tam można kolejką górską, która, w porównaniu z norweskimi cenami, wypada naprawdę tanio. Jest to także ciekawy sposób na zobaczenie uroczych uliczek górskiej części miasta. Polecam!
W dolnej części Bergen, które jest dość deszczowym miastem, znajduje się kompleks wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO drewnianych i barwnych piętrowych domków. Stare, wikingowskie uliczki będące zapewne niegdyś miejscem rybnego targu są niezwykle urokliwe. Ten wspaniały obszar pozwala przenieść się wyobraźnią w czasy kiedy miejscowa ludność trudniła się w głównej mierze rybołówstwem. Mimo, że obiekty te pełnią obecnie nieco inne funkcje niż niegdyś, jest to jedna z najciekawszych części miasta.
Wracając do infrastruktury, która w Norwegii jest bardzo dobrze rozbudowana, warto przejechać się chyba najdłuższym w Europie tunelem przeznaczonym dla ruchu samochodowego (tunel kanału La Manche jest tunelem dla ruchu kolejowego). Jego długość wynosi ponad 24,5 km. Jadąc drogą nr 16 można zobaczyć nieco księżycowy (na pierwszy rzut oka) krajobraz na płaskowyżu, gdzie można znaleźć masę borówek a także grzybów. Prędzej niż człowieka można tu zobaczyć tylko owce. I choć można spotkać kilka gospodarstw domowych to jednak panuje tu uczucie całkowitej pustki. Można odnieść wrażenie, że jest się bardzo daleko na północy a spotkanie człowieka to duże szczęście. Chyba jeszcze większym szczęściem jest spotkanie przyjaciół z Polski. Okazuje się, że Polacy są w Norwegii największą mniejszością narodową. Co na ich temat mówią sami Norwedzy? Nic innego jak same słowa uznania. W ich opinii Polacy to świetni specjaliści, sumienni pracownicy, dobrze integrujący się z autochtonami.
Co innego można usłyszeć od Norwegów? Legendy i baśnie z trollami w roli głównej, które goszczą w bajkach opowiadanych norweskim dzieciom na dobranoc…


Marcin Olejnik

Komentarze

komentarzy

Norwegia –gdzie troll mówi dobranoc! Ten stosunkowo bliski, a jednak mało znany kraj na północy Europy nie imponuje barwną kulturą czy ciekawą miejską architekturą, a turyści odwiedzający Norwegię z innych części kontynentu, mogą początkowo czuć się nieco nieswojo w kontakcie z rodowitymi Norwegami ze względu na ich powściągliwość w wyrażaniu emocji. Czy przytoczone wyżej uwagi przemawiają za tym, aby darować sobie podróż do Norwegii? Absolutnie nie! Każdy, kto choć raz przyjrzał się temu państwu i jego mieszkańcom, może wiele dobrego powiedzieć na ich temat. Mimo, że Norwegia jest stosunkowo słabo zaludniona (5mln mieszkańców), a krajobraz cechuje się wyraźną surowością, to…

Review Overview

User Rating: 4.9 ( 4 votes)
0
NICE MUSIC

About Marcin Olejnik

Marcin Olejnik

Leave a Reply

NICE MUSIC

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress