Home / Bez kategorii / o. Adam Mutebi Klag OFMConv. (franciszkanin)

o. Adam Mutebi Klag OFMConv. (franciszkanin)

Urodziłem się zeszłego wieku, kiedy jeździły biało – czerwone autobusy, o internecie można było tylko pomarzyć, a do jedynego telefonu na poczcie w Łukowicy ustawiały się długie kolejki.

Kiedy przyszedłem na świat, pod Skiełkiem, czyli górą gdzie znajduje się mój dom rodzinny, zaświeciło słońce. Ojciec, Józef z imienia, zamyślił się głęboko i pomyślał: Dzięki Ci Boże, Adam jest dziesiąty, więc możemy stworzyć rodzinną drużyną piłkarską. I rzeczywiście prawie tak było.

Od dziecka byłem ruchliwym chłopcem. Nie było wtedy jeszcze mleka w proszku, więc piłem tylko mleko naturalne. Skutkiem karmienia mnie mlekiem prosto od krowy było to, że miałem dużo energii i wcale nie ciągnęło mnie do nauki. Ze wszystkich przedmiotów z podstawówki najlepiej wspominam WF. Do dzisiaj mogę zrobić gwiazdkę, 15 pompek i przejść 5 metrów na rękach. Najlepszym czasem edukacji w szkole podstawowej były tzw. wykopki, czyli kilka dni wolnego od szkoły we wrześniu, aby każdy w domu mógł wykopać zbiory ziemniaków. Z tych pięknych czasów pamiętam ogniska, na które przychodziło w porywach do 40-tu osób. Sąsiedzi, przyjaciele, kto chciał. I tam śpiewano pouczające pieśni: „Dziewczyno, nie kochaj bogatego, dziewczyno, nie kochaj zbyt pięknego, bogactwo, uroda szybko minie, miłość, wzajemność nie zaginie”. Dziś jednak zachęcam wszystkich do nauki niezależnie w jakim wieku jesteśmy.

Po dziecięcej beztrosce dochodziłem po rozum do głowy. Do szkoły średniej wyjechałem aż do Legnicy. Tam w szkole z internatem już nie miałem wyjścia. Walczyłem z książkami przez 4 lata i w końcu udało mi się zdać maturę. Nauki te pobierałem w szkole prowadzonej przez Zakon Franciszkanów. Zostałem pociągnięty przez ich styl życia i postanowiłem wstąpić w ich szeregi.

Przez 7 lat formowania i studiów zastanawiałem się czy dobrze wybrałem. W końcu złożyłem dozgonne śluby zakonne i przyjąłem święcenia kapłańskie. Wola Boża posyłała mnie z posługą do Wrocławia, Kowar, Radomska, Sanoka i Pieńska.

Jako, że zawsze lubiłem ciepło więc poprosiłem o wyjazd do Afryki. I tak wylądowałem w Ugandzie. Piękny, zawsze zielony kraj, gdzie trwa zawsze lato. Tu po raz pierwszy w życiu zobaczyłem, już nie w klatce, ale żyjące w parkach narodowych na wolności żyrafy, hipopotamy, słonie, zebry, krokodyle i lwy. Biskup na przywitanie nadał mi nowe plemienne imię Mutebi. Należę do plemienia Buganda, do klanu Mamby (wielka ryba żyjąca m.in. w Nilu). Udało mi się, bo jest to plemię królewske, do którego należy również Kabaka, czyli król tegoż plemienia. Inni współbracia należą np. do klanu małpy, co przyznacie chyba, że nie brzmi zbyt miło.

W Ugandzie, poza głoszeniem Ewangelii rzeczywiście ubogim, budowaniem kościołów, szkół, ośrodków zdrowia, wycinaniem buszu, kopaniem studni, codziennie poszukuję woli Bożej….

o. Adam Klag

Ofiary na rozwój sanktuarium w Munyonyo można wpłacać na konto:

Pekao S.A. 31 1240 4432 1111 0000 4732 4970 PLN
Z dopiskiem: UGANDA MUNYONYO
PROWINCJA ŚW. ANTONIEGO I BŁ. JAKUBA
31-539 Kraków, ul Żółkiewskiego 14
Kontakt w Ugandzie: aklag@franciszkanie.pl

Przekaż swój 1% na Misje franciszkańskie

KRS 0000397954
Cel szczegółowy: MISJE 23

Organizatorem akcji jest Fundacja Brat Słońce,
która powstała z inicjatywy Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię
Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów) w Krakowie
To ORGANIZACJA POŻYTKU PUBLICZNEGO
Fundacja współpracuje z Sekretariatem Misyjnym Franciszkanów w Krakowie

Komentarze

komentarzy

Urodziłem się zeszłego wieku, kiedy jeździły biało – czerwone autobusy, o internecie można było tylko pomarzyć, a do jedynego telefonu na poczcie w Łukowicy ustawiały się długie kolejki. Kiedy przyszedłem na świat, pod Skiełkiem, czyli górą gdzie znajduje się mój dom rodzinny, zaświeciło słońce. Ojciec, Józef z imienia, zamyślił się głęboko i pomyślał: Dzięki Ci Boże, Adam jest dziesiąty, więc możemy stworzyć rodzinną drużyną piłkarską. I rzeczywiście prawie tak było. Od dziecka byłem ruchliwym chłopcem. Nie było wtedy jeszcze mleka w proszku, więc piłem tylko mleko naturalne. Skutkiem karmienia mnie mlekiem prosto od krowy było to, że miałem dużo energii…

Review Overview

User Rating: 4.86 ( 10 votes)
0
NICE MUSIC

Leave a Reply

NICE MUSIC

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress