Home / Przyroda / Etnobotanika / Dym z jałowca łzy wyciska…
Jałowiec

Dym z jałowca łzy wyciska…

Nowy Rok to czas nowych wyzwań. Dla mnie takim jest napisanie nowego artykułu. Postanowiłem go poświęcić jałowcowi. Jest to trochę zapomniany przez Polaków krzew. Chciałbym Wam przypomnieć historię łączącą go z człowiekiem.

Jałowiec pospolity (Juniperus communis), zwany również jodłowcem, jest krzewem iglastym. Charakterystyczne dla niego są ostre, kłujące igły oraz owoce w postaci szyszkojagód. Osiąga wysokość ok. 11, a czasem do 20 metrów. Obecnie najgrubszy jałowiec w Polsce posiada obwód 134 cm w pierśnicy (na wysokości 1,3 m od ziemi). Odnotowano w 1958 roku wywrócony okaz o długości 12,9 m i aż 302 cm obwodu!

Głównym Surowcem spożywczym i leczniczym jałowca są szyszkojagody. Zawierają one olejek eteryczny, gorzką juniperynę, kwasy organiczne, żywice, garbniki, woski, gorycze, sole mineralne, witaminę C, barwniki i cukry. Właśnie juniperyna determinuje gorzki smak jagód. Używa się dojrzałych, niebiesko-czarnych owoców. Szyszkojagody zebrane jesienią wykazują działanie moczopędne i uspokajające, jak również poprawiają trawienie. Owoce cechują się też działaniem bakteriostatycznym. Szyszkojagód i olejku jałowcowego (silniejsze działanie) można dodawać do kąpieli- ze względu na właściwości relaksujące i lecznicze.

Owoce jałowca idealnie nadają się do przyprawiania potraw mięsnych i marynat. Nasi przodkowie dokarmiali nimi drób, aby mięso miało charakterystyczny posmak dziczyzny. Może być zamiennikiem ziela angielskiego przy kiszeniu kapusty i przyrządzaniu sosów. Kiedyś używano szyszkojagód do produkcji piwa i wina. Dzisiaj służy do przede wszystkim do wyrobu ginu oraz wódek i nalewek (jałowcówki). Jednak Zbyt częste i długotrwałe spożywanie jałowca może doprowadzić do uszkodzenia nerek! Jednorazowo nie powinno się przekraczać dawki pół łyżeczki na osobę.

Elastyczne i giętkie drewno sprawiło, że jałowiec zaraz obok cisa był wykorzystywany przy wyrobie łuków i innych sprężystych przedmiotów. Korzenie wykorzystywano w bednarstwie zamiast obręczy- po wyschnięciu zaciskały się i uszczelniały beczkę. Łemkowie wykorzystywali gałęzie do produkcji fajek, lufek i batów. Czerwonawa barwa drewna i łatwość obróbki zwróciła również uwagę rzeźbiarzy i tokarzy. Wyrabiano z niego ruchomą część maselnicy (wierzono, że wtedy masło lepiej się „zbija”). Sporządzano z niego laski dla wędrowców i pasterzy- miały mieć moc odpędzania czartów i złych duchów.

Jałowiec był ważną częścią naszej kultury. Gęsty i aromatyczny dym, jaki dawały płonące gałązki, był głównym powodem wykorzystania tej rośliny w celach magicznych. Słowianie wschodni upatrywali mistyczne powiązania jałowca z życiem i śmiercią właśnie przez zimozieloność rośliny, jak i ten charakterystyczny dym. Okadzanie nim miało chronić od złego i przepędzać nieczyste siły. Gałązki jałowca wsadzano do trumien osób podejrzanych o wąpierstwo, aby nie powróciły do świata żywych. Bojkowie okadzali jałowcowym dymem chałupy po śmierci któregoś z domowników.

Ciekawa jest magiczna konotacja liczby trzy z samym jałowcem. W jednym pączku występują trzy igiełki, również ziarenka zbierają się w tej samej liczbie w szyszkojagodach. Zwraca tutaj uwagę spostrzegawczość przyrodnicza naszych przodków i dostrzeganie powiązań przyrodniczo-mistycznych.

W Polsce zachowały się głównie praktyki związane z ochroną przed czartami i innymi niesprzyjającymi duchami. Jałowcowym dymem okadzano zarówno wszystkie kąty w domu jak i obejście, aby wypędzić i uchronić przed złym. Na Podhalu w Wielki Piątek ścinano jałowcowe gałęzie, a dzień później święcono je. Tak uświęcone służyły do okadzania owiec.

Czyżby nasi przodkowie w ten sposób „odkażali” swoje otoczenie? Olejek jałowcowy ma zdolności antyseptyczne. Wskazuje to, że pod postacią różnych zabobonów może ukrywać się praktyczna wiedza przodków, która została zapomniana przez młode pokolenia. Pozostały tylko dla nas puste ceremonie, z które to często wyśmiewamy. Dlatego zawsze warto krytycznie przyjrzeć się różnym, ludowym praktykom i spróbować dojrzeć drugie dno – mądrość naszych przodków. Swoją droga jest ona ponownie odkrywana w dzisiejszych czasach i podawana jako zdobycze dzisiejszej nauki.

Wielka szkoda, że jałowiec jako rodziny „iglak” został zapomniany przez Polaków i zastąpiony przez tuje, cyprysy itp. Mamy na tyle dużo ciekawych, pożytecznych i przede wszystkim rodzimych roślin, że nie musimy się cały czas posiłkować gatunkami obcego pochodzenia.


Łukasz Zdeb

redakcja@lukowicatomy.pl

Komentarze

komentarzy

Nowy Rok to czas nowych wyzwań. Dla mnie takim jest napisanie nowego artykułu. Postanowiłem go poświęcić jałowcowi. Jest to trochę zapomniany przez Polaków krzew. Chciałbym Wam przypomnieć historię łączącą go z człowiekiem. Jałowiec pospolity (Juniperus communis), zwany również jodłowcem, jest krzewem iglastym. Charakterystyczne dla niego są ostre, kłujące igły oraz owoce w postaci szyszkojagód. Osiąga wysokość ok. 11, a czasem do 20 metrów. Obecnie najgrubszy jałowiec w Polsce posiada obwód 134 cm w pierśnicy (na wysokości 1,3 m od ziemi). Odnotowano w 1958 roku wywrócony okaz o długości 12,9 m i aż 302 cm obwodu! Głównym Surowcem spożywczym i leczniczym…

Review Overview

User Rating: 4.86 ( 7 votes)
0
NICE MUSIC

Leave a Reply

NICE MUSIC

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress