Home / Kultura i sztuka / Zwyczaje Świąteczno – Noworoczne

Zwyczaje Świąteczno – Noworoczne

Każdy z nas z niecierpliwością czeka na moment, w którym spadnie pierwszy śnieg. Ubieramy choinkę i wyglądamy przez okno za pierwszą gwiazdą, czekając na wigilijną kolację. Śpiewamy kolędy i składamy sobie życzenia. Ten świąteczny okres jest dla nas najpiękniejszy, dlatego warto mieć świadomość, jak celebrowano go w czasach naszych pradziadków.

Zima – adwent

Czas adwentu kończy oczywiście wigilia, rozpoczynająca święta Bożego Narodzenia. Dawniej okres od tych świat do święta Trzech Króli nazywano godami (god w języku słowiańskim oznaczał rok, czyli moment zetknięcia się z sobą starego i nowego roku). Nazwa ta pochodzi ze średniowiecza, w którym Nowy Rok obchodzono w dniu Bożego Narodzenia.

Wigilia

24 grudnia świętowano tzw. noc wigilijną. W tym dniu mogło się zdarzyć wszystko m.in. bydło przemawiało ludzkim głosem, woda zamieniała się w wino. Wykonywano wiele wróżb na urodzaj, szczęście czy też przyszłe życie panny lub kawalera.
Od samego rana gospodynie sprzątały cały dom, ponieważ w dniu najważniejszego święta – Bożego Narodzenia było to zabronione. Dawniej w izbie nie ściągało się butów, więc jeśli gospodyni umyła podłogę rano, później przynosiła słomę, którą kładła na ziemi. Przed kolacją wigilijną zamiatała całą słomę z ziemi i dzięki czemu nie musiała myć podłogi drugi raz.
W wigilię najpierw piekło się chleb oraz kuchtę i zawijaniec z makiem. Gdy gospodyni zrobiła ciasto na chleb, nie myła od razu rąk. Musiała iść do sadu i wytrzeć je o drzewka. To zapowiadało urodzaj
w sadzie. Również woda z chleba nie marnowała się. Wykorzystywano ją do mycia twarzy dziewcząt, aby były zdrowe i miały gładką cerę.
W wigilię ważne było przystrojenie domu. W kącie izby musiał znajdować się snopek zboża, który zapewniał urodzaj. Istotna była podłaźniczka (ozdoba świąteczna), którą zawieszano najczęściej na oknach lub na powale. W wigilię obowiązywał post – pierwszy posiłek spożywano w południe i najczęściej były to ziemniaki pieczone w łupach, przepijane kapuśniarą. Kolejny posiłek spożywano wieczorem, kiedy ciemne niebo rozświetlała pierwsza gwiazdka. Stół nakrywano wcześniej lnianym, białym obrusem, który wykorzystywano dwa razy do roku – w czasie wigilii i kolędy. Na stół wysypywało się zboże, na którym później stała miska z jedzeniem wigilijnym. Pod stołem kładziono wiązkę siana, która pozostawała tam do św. Szczepana (26 grudnia). Gdy zbliżał się wieczór domownicy ubierali się w odświętne stroje – wyprane i wyprasowane. W tych szatach chodzili przede wszystkim do kościoła. Gdy nadeszła pora na kolację wigilijną, należało odmówić wspólną modlitwę, którą rozpoczynał gospodarz. Po zakończeniu modlitwy każdy łamał się opłatkiem z innymi, składając im życzenia. Następnie wszyscy domownicy zasiadali do stołu. Ilość potraw wigilijnych była różna w zależności od zamożności gospodarzy. Do najpopularniejszych dań można zaliczyć: kapustę z grochem, żur owsiany z ziemniakami, groch ze śliwami, kluski kudłate, karpiele krojone w plastry, kluski z suszkami, pierogi z kapustą, siemionkę z chlebem oraz kompot z suszek. Siemionkę (starodawna polewka) spożywano tylko raz do roku. Była to najważniejsza potrawa wigilijna. Wszystkie wymienione potrawy jedzono z jednej miski. W trakcie kolacji nie wolno było odłożyć łyżki na stół czy też jej upuścić. Wierzono, że może to spowodować nie doczekanie się kolejnej wigilii. Wierzono również, że brak cienia któregoś z domowników na ścianie może oznaczać jego chorobę lub śmierć. Wieczór wigilijny był okazją do żartów i wróżb. Panny i kawalerowie nasłuchiwali, z której strony pies zaszczeka, ponieważ z tej strony miał przybyć przyszły narzeczony/ narzeczona. Po zakończeniu kolacji jeszcze raz odmawiano modlitwę, w której domownicy dziękowali za wszystkie dary danego roku. Następnie rozpoczynało się kolędowanie.

,,Witej Zbawicielu, dzisiej narodzony w stajonce, w stajonce.
Dziecko tutej lezy na wiązce, na wiązce.
Które to siano Józef stary położył, kłopot to bez miary, ino móg mu to dał.
Które to siano Józef stary położył, kłopot to bez miary, ino móg mu to dał.”

Jedzenia, które zostało po kolacji, nie wyrzucano. Zlewano je do jednej miski, aby podzielić się nim ze zwierzętami domowymi oraz dzikimi. Dzieci na polu zwoływały zwierzęta tak: ,,Liski, kuny, jastrzombie przyjdźcie tutej”. Gdy zbliżała się północ, domownicy udawali się do kościoła na północkę (czyli pasterkę). Jeśli towarzyszyło im rozgwieżdżone niebo, wiedzieli, że kury będą się dobrze nieść.

foto źródła: Cecylia Dyrek
Viktor Hanacek

Przejdź do kolejnej strony

Komentarze

komentarzy

Każdy z nas z niecierpliwością czeka na moment, w którym spadnie pierwszy śnieg. Ubieramy choinkę i wyglądamy przez okno za pierwszą gwiazdą, czekając na wigilijną kolację. Śpiewamy kolędy i składamy sobie życzenia. Ten świąteczny okres jest dla nas najpiękniejszy, dlatego warto mieć świadomość, jak celebrowano go w czasach naszych pradziadków. Zima – adwent Czas adwentu kończy oczywiście wigilia, rozpoczynająca święta Bożego Narodzenia. Dawniej okres od tych świat do święta Trzech Króli nazywano godami (god w języku słowiańskim oznaczał rok, czyli moment zetknięcia się z sobą starego i nowego roku). Nazwa ta pochodzi ze średniowiecza, w którym Nowy Rok obchodzono w…

Review Overview

User Rating: 4.9 ( 6 votes)
0
NICE MUSIC

About Iwona Cichoń

Iwona Cichoń
Młoda, utalentowana artystka, interesuje się sztuką, kulturą ludową oraz muzyką. Ukończyła studia na Instytucie Pedagogicznym w Nowym Sączu o specjalności – kultura i oświata. więcej...

Leave a Reply

NICE MUSIC

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress