Home / Ludzie / Pomóżmy Mariuszowi!

Pomóżmy Mariuszowi!

Pomóżmy Mariuszowi Mariusz Król pochodzi z wielodzietnej rodziny, ma 26 lat, mieszka w Młyńczyskach. Żył jak normalny młody chłopak, aż do tego pechowego dnia. 21 listopada 2012 roku podczas pracy na budowie w Limanowej uległ wypadkowi, w wyniku którego doznał licznych obrażeń min.: uszkodzony został rdzeń kręgowy, zmiażdżonych kila kręgów, złamane udo oraz liczne siniaki i otarcia. Od tego feralnego wydarzenia minęły już 2 lata.

    Marek Hajduk:
      Czy coś pamiętasz z tego wypadku ?

    Mariusz Król:
      Wszystko doskonale pamiętam. Cały czas byłem świadomy i przytomny. Stało się to około godziny 15:15. Korzystałem z rozkładanej drabiny aluminiowej. W pewnym momencie drabina złożyła się, a ja straciłem równowagę … nie miałem się czego złapać i spadłem z narożnika budynku (13metrów) do ziemnego wykopu. Po upadku bardzo kręciło mi się w głowie, panowała taka głucha cisza. Nie mogłem się ruszyć… z tego co pamiętam do policzka powbijało mi się kilka gwoździ, sporo krwi z tej rany się wydobywało. Gdy mnie odnaleziono, próbowano mnie wyciągnąć z tego wykopu… kilkukrotnie przenoszono… panował chaos . W końcu podjęto decyzję , że busem ( akurat był na stanie dostawczy) odwiozą mnie do szpitala. Może gdyby wezwano od razu po karetkę , nie ruszano mnie po upadku… to dzisiaj bym chodził.

    Marek Hajduk:
      Przed wypadkiem byłeś bardzo wesołym chłopakiem. Po tym zdarzeniu trochę się załamałeś, teraz widzę jednak, że udało Ci się wyzbyć tych przygnębiających myśli i na nowo tryskasz radością.

    Mariusz Król:
      No tak. Miałem chwilę zwątpienia. Ciągłe pobyty w szpitalach , operacje, do tego jeszcze groźba amputacji nogi , paraliż praktycznie od klatki piersiowej w dół , narządy odmawiały posłuszeństwa – to może złamać nawet najtwardszego. Ponad rok spędziłem w różnych szpitalach. Cały czas wspierała mnie rodzina , to dzięki niej udało mi się ten trudny okres przetrwać. Po początkowych, nie najlepszych rokowaniach , wreszcie pojawiła się iskierka nadziei. Rdzeń kręgowy nie został przerwany, cały czas jest szansa , że będę chodził, tylko potrzeba długiej rehabilitacji…

    Marek Hajduk:
      Rehabilitację refunduje Ci państwo?

    Mariusz Król:
      Rehabilitacja, którą refunduje państwo trwa kilka miesięcy, niestety ta z NFZ skończyła już się , a każdy następny dzień rehabilitacji w najtańszej klinice kosztuje 180 zł.

    Marek Hajduk:
      Na czym polega taka rehabilitacja?

    Mariusz Król:
      Na początku , przez pierwsze miesiące uczyłem się po prostu siedzieć . Nie mogłem utrzymać równowagi. Przez ponad rok leżałem bez ruchu. Mięśnie i stawy zapomniały do czego służą. Stopniowo trzeba te ruchy im przypominać. To bardzo mozolny proces. W ostatnim tygodniu tej refundowanej rehabilitacji byłem w stanie przy pomocy poręcz robić kilka kroków. Niestety po zakończeniu jej zostały mi tylko ćwiczenia w domu, ale to już nie to samo.

    Marek Hajduk:
      Jak wygląda teraz rozkład twojego dnia?

    Mariusz Król:
      Po przebudzeniu jem śniadanie, piję kawę i od razu biorę się do pracy. Kilka godzin w stabilizatorze, następnie ćwiczenia wzmacniające mięsnie brzucha, obręczy barkowej i tak do obiadu , czyli gdzieś do 13-14. Popołudnie (jak pogoda jest nieco lepsza) spędzam na świeżym powietrzu, spotykam się z rodziną i znajomymi.

    Marek Hajduk:
      Jakie masz plany na przyszłość ?

    Mariusz Król:
      Chciałbym zgromadzić tyle pieniędzy, by móc wykupić kilka miesięcy rehabilitacji i jak najszybciej stanąć na nogi. Najlepiej jakbym pewnego dnia po prostu odzyskał sprawność. Wiem jednak , że bez ciężkiej pracy tego nie osiągnę. Zawsze też chciałem zrobić kurs prawa jazdy. Zapisałem się niedawno w Krakowie na naukę jazdy specjalnie dostosowanym samochodem. Jak zdam egzaminy – będę mógł sam kierować samochodem , stanę się bardziej samodzielny.

    Marek Hajduk:
      W jaki sposób można Cię wesprzeć ?

    Mariusz Król:

      KRS 0000 212 400
      Limanowska Akcja Charytatywna, 34-600 Limanowa, ul. Zyg. Augusta 10,
      Bank Spółdzielczy w Limanowej 53880400000000002197180001(z dopiskiem „MARIUSZ”)

Mariusz mimo trudnej sytuacji nie poddał się , cały czas walczy , by odzyskać chociaż część tej sprawności, którą posiadał przed wypadkiem. By szybciej powrócił do zdrowia potrzebne są pieniądze na rehabilitację. W imieniu Mariusza oraz ŁtM apeluję do wszystkich czytelników o pomoc. Liczy się każda złotówka!

Z Mariuszem rozmawiał:

Marek Hajduk

Komentarze

komentarzy

Mariusz Król pochodzi z wielodzietnej rodziny, ma 26 lat, mieszka w Młyńczyskach. Żył jak normalny młody chłopak, aż do tego pechowego dnia. 21 listopada 2012 roku podczas pracy na budowie w Limanowej uległ wypadkowi, w wyniku którego doznał licznych obrażeń min.: uszkodzony został rdzeń kręgowy, zmiażdżonych kila kręgów, złamane udo oraz liczne siniaki i otarcia. Od tego feralnego wydarzenia minęły już 2 lata. Marek Hajduk:Czy coś pamiętasz z tego wypadku ? Mariusz Król: Wszystko doskonale pamiętam. Cały czas byłem świadomy i przytomny. Stało się to około godziny 15:15. Korzystałem z rozkładanej drabiny aluminiowej. W pewnym momencie drabina złożyła…

Review Overview

User Rating: 4.83 ( 13 votes)
0
NICE MUSIC

About Marek Hajduk

Marek Hajduk
W roku 2014 zakończyłem naukę w Elitarnej Szkole Służb Ochrony i Biznesu. Zawsze interesowałem się sportem. Aktywność fizyczna odgrywa w moim życiu ważną rolę – regularnie biegam, ćwiczę ... więcej...

Leave a Reply

NICE MUSIC

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress