Home / Bez kategorii / Pomocnicy, ochotnicy

Pomocnicy, ochotnicy

    ŁtM:
      Jak funkcjonowanie straży zmieniało się na przestrzeni lat?

    OSP Jastrzębie:
      W latach siedemdziesiątych do pożarów jeździliśmy parą koni, na wóz ładowaliśmy pompę i w taki sposób transportowaliśmy ją na miejsce. Sieć dróg nie była tak rozwinięta jak teraz. Konie to znacznie szybszy środek lokomocji, niż używane również w tamtych czasach ciągniki własnej roboty.

    ŁtM:
      Konie nie bały się ognia?

    OSP Jastrzębie:
      Nigdy nie dojeżdżaliśmy końmi do samego pożaru. Do wielu gospodarstw znajdujących się na stromych wzniesieniach dostęp był ograniczony. Dowoziliśmy tylko sprzęt.

    ŁtM:
      Jakie są główne zagrożenia w naszym terenie?

    OSP Jastrzębie:
      Na terenie gminy coraz więcej jest nieużytków, ugorów, wystarczy niedopałek i można wzniecić pożar , zwłaszcza w okresie suchego lata lub jesieni. Coraz większy problem z jakim się borykamy to wypalanie traw. To bardzo niebezpieczne zjawisko. Trudno opanować jest ten żywioł. Ogień bardzo szybko się przemieszcza. Z racji, że mieszkamy na ternie górskim, a ilość opadów w tym roku była znacząca, w kilku miejscach doszło do osunięcia się ziemi. Deszczom towarzyszyły burze z silnymi wiatrami. Połamane drzewa zalegały na drogach, uszkadzały budynki , przewody napięciowe. Z powodu lekkomyślności, brawury liczba wypadków wciąż rośnie.

    ŁtM:
      Jakie jest uczucie po udanej akcji ratowniczej?

    OSP Jastrzębie:
      Adrenalina utrzymuje się jeszcze przez kilka godzin po zakończonej akcji. Czujemy satysfakcja, że mogliśmy komuś pomóc.

Przejdź do kolejnej strony wywiadu

Komentarze

komentarzy

Nigdy nie wiemy w którym miejscu i o jakiej porze czyha na nas niebezpieczeństwo. Niestety jak mówi znane przysłowie „wypadki chodzą po ludziach” idealnie pasuje do pracy jaką wykonują nasi bohaterowie. Bardzo często narażając swoje zdrowie a nawet życie pędzą z pomocą potrzebującym. Dzisiaj to jednak My przybyliśmy do OSP Jastrzębie, by spotkać się z zarządem w składzie: Andrzej Koszut – prezes, Tomasz Kamiński – naczelnik, Krzysztof Nowak – sekretarz, Wojciech Potoniec – strażak niosący pomoc już przez kilkadziesiąt lat. ŁtM:Wielu chłopców w dzieciństwie marzyło o tym by zostać strażakiem. Czy spełniło się również wasze marzenie? OSP Jastrzębie: W jakiś…

Review Overview

User Rating: 4.89 ( 8 votes)
0
NICE MUSIC

About Marek Hajduk

Marek Hajduk
W roku 2014 zakończyłem naukę w Elitarnej Szkole Służb Ochrony i Biznesu. Zawsze interesowałem się sportem. Aktywność fizyczna odgrywa w moim życiu ważną rolę – regularnie biegam, ćwiczę ... więcej...

One comment

  1. W ostatnim numerze poruszyliście bardzo ważny temat o defibrylatorze. Jestem zaskoczony, że w Łukowicy znajduje się taki sprzęt, tylko dlaczego: po pierwsze, czemu nikt wcześniej nie informował o tym mieszkańców? po drugie czemu ten sprzęt zlokalizowany jest w remizie OSP i to wewnątrz, skoro w przypadku gdy powinien być on używany liczy się każda sekunda, a tutaj zanim ktoś dojedzie i otworzy remizę to mija bardzo cenny czas!!! Czy nie można tego urządzenia zamontować w bardziej dostępnym miejscu gdzie przez większość czasu znajduje się jakaś osoba? np. komisariat policji, plebania, piekarnia czy stacja benzynowa w Świdniku ?

Leave a Reply

NICE MUSIC

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress