Home / Historia / Cmentarz łukowicki cz.2

Cmentarz łukowicki cz.2

Na wsi cmentarz był przede wszystkim pewnym znakiem w przestrzeni, którego szczególność pozwalała na przykład segregować siedziby mieszkańców wioski. Do dzisiaj miejsce to jest nieodzownym elementem obszaru gminnego, dlatego też wiejskie groby, bardziej niż te miejskie, odgrywają znaczniejszą rolę w życiu mieszkańców, są spokojem w rozgardiaszu i miejscem refleksji .
Obecnie teren ten prezentuje się estetycznie, choć moi rozmówcy wspominali czasy, kiedy jego wygląd znacząco odbiegał od aktualnego:,,Dawniej to groby były tak zaniedbane … ten cmentarz się kojarzył z czymś takim bardzo nieprzyjemnym”. Cały obszar porośnięty był trawą, którą nikt się nie zajmował, mieszkańcy nie przywiązywali wagi do zachowania porządku, bo zwykle pojawiali się na cmentarzu tylko we Wszystkich Świętych: ,,Jak jo pamiytom jak mie tata zaprowadził na cmontorz na dziadków to ni mus było znoś w trowie”. Ten dziki obraz dopełniały zasadzane przez rodzinę zmarłego drzewa owocowe: śliwy, jabłonie czy czereśnie. Praktykę tą zapoczątkował proboszcz parafii Łukowicy Andrzej Rapacz, który według relacji moich rozmówców, był wielkim miłośnikiem sadów. On to właśnie zasugerował, by na pamiątkę śmierci bliskiego, zasadzić obok jego grobu drzewko, którego owoce nieboszczyk lubił jeść za życia: ,,Teściu mówił, że kozoł se tata wsadzić jabłoń no i ten wsadził tą jabłoń”. Owoców tych jednak mieszkańcy Łukowicy nie zrywali i nie jedli, bo fakt że wyrosły na ziemi cmentarnej, wzbudzał w nich pewien niesmak: ,,Nio, nio, roz jo zem zerwała alem zaroz wyrzuciła, bo to jak mi się wspumnioło, ze to smontorz przecio i ze babka tu lezy”. Z czasem drzewa te zaczęły się rozrastać, co nadało cmentarzowi niezbyt uroczystego wyrazu. Z tego też powodu kolejny proboszcz Stefan Daniel rozpoczął ich wykarczowywanie. Obecnie spotkać można jedynie rosnące gdzieniegdzie drzewka jodłowe, których nobliwy i ozdobny charakter bardziej odpowiada temu miejscu. Z upływem lat zmieniła się mentalność mieszkańców Łukowicy i zaczęli oni dbać o groby i odwiedzać je znacznie częściej.
Drodzy czytelnicy, jest jedno takie miejsce na ziemi, które stale będzie nam przypominać o utraconej osobie – cmentarz. Nawet gdy nasze myśli nie będą w danej chwili krążyć wokół bliskiego zmarłego, na cmentarzu stoi i stać będzie kamienny pomnik, który tam postawiliśmy. On, samym swym istnieniem jest uczczeniem tego, który w nim jest pochowany i wyraża przez siebie ,,pamiętam o tym, który we mnie spoczywa”. Cmentarz wydaje się zatem najtrwalszą formą pamięci i tym samym najdłuższym nośnikiem zwyczajów pogrzebowych. Dbajmy zatem o zachowanie tych zwyczajów nie tylko w dniu Wszystkich Świętych, ale i przez cały rok.

Agnieszka Gamoń

Czytaj również:
Część 1

Komentarze

komentarzy

Na wsi cmentarz był przede wszystkim pewnym znakiem w przestrzeni, którego szczególność pozwalała na przykład segregować siedziby mieszkańców wioski. Do dzisiaj miejsce to jest nieodzownym elementem obszaru gminnego, dlatego też wiejskie groby, bardziej niż te miejskie, odgrywają znaczniejszą rolę w życiu mieszkańców, są spokojem w rozgardiaszu i miejscem refleksji . Obecnie teren ten prezentuje się estetycznie, choć moi rozmówcy wspominali czasy, kiedy jego wygląd znacząco odbiegał od aktualnego:,,Dawniej to groby były tak zaniedbane … ten cmentarz się kojarzył z czymś takim bardzo nieprzyjemnym''. Cały obszar porośnięty był trawą, którą nikt się nie zajmował, mieszkańcy nie przywiązywali wagi do zachowania porządku,…

Review Overview

User Rating: 4.9 ( 3 votes)
0
NICE MUSIC

About Agnieszka Gamoń

Agnieszka Gamoń
Mimo, że urodziłam się w Limanowej, większość swojego życia spędziłam jednak na Śląsku. W wieku 16 lat przeprowadziłam się do Łukowicy i rozpoczęłam edukację w II Liceum Ogólnokształcącym w Nowym Sączu. Uczęszczanie do klasy humanistycznej ... więcej...

Leave a Reply

NICE MUSIC

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress